nothinggirl

Imię i nazwisko
nothinggirl
Lokalizacja
Wrocław
WWW

"come calm me down before I get into trouble"

  • Środa, 9 maja 2012

    • 22:43

      Żal o Trzebnicy.

  • Czwartek, 5 kwietnia 2012

    • 11:45

      [^dzierzba] niech mnie ktoś pozbiera z podłogi :)))

    • 09:56

      [^cube] Takoż. Swoją drogą, w polskim tłumaczeniu GoT to słowo notorycznie pojawia się w rodzaju żeńskim. Dziwnie.

    • 09:29

      Pierwszy od niepamiętnych czasów tygodniowy urlop czas zacząć. Mlask.

  • Wtorek, 27 marca 2012

    • 09:46

      Poranek o kawie i limeryku.

  • Środa, 14 marca 2012

    • 00:44

      Nie mam woli żelazowej, co to to nie. Ale za to jaka błogość :-)

  • Piątek, 24 lutego 2012

    • 22:17

      Greckie też jest niczego sobie.

  • Niedziela, 12 lutego 2012

    • 16:43

      It's official, "Nadchodzi zima" to motto tego kwartału.

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 13:32

      Mrrrau, książka i kocyk, a na kuchence wesoło bulgoce rosół. Sielanka.

  • Sobota, 17 grudnia 2011

    • 15:55

      Nie ma to jak przedświąteczny "prezent" od korpo. Hałda hiobowych wieści polana dyplomatycznym bełkotem. Mam cofkę.

  • Wtorek, 15 listopada 2011

    • 10:30

      Czarna mewa goni białą mewę.. nanana..

  • Poniedziałek, 7 listopada 2011

    • 19:18

      Ja cież pierdolę. "Dobry wieczór, czy może mi pani powiedzieć, ile jest połączeń z Warszawą?".

  • Piątek, 4 listopada 2011

    • 10:47

      Szlag mię zaraz.. Właśnie się dowiedziałam, że skrócono mi urlop o 3 dni zupełnie niepotrzebnie.

  • Poniedziałek, 17 października 2011

    • 16:45

      Bolą mnie oczy, a tu jeszcze trzy godziny z GDSem. Królestwo za krople.

  • Piątek, 14 października 2011

    • 22:01

      #ludziektórzy nie powinni mieć do czynienia z obsługą klienta

    • 10:46

      Korpoprzeprowadzka w toku. Składam sobie kartonik.

  • Wtorek, 11 października 2011

    • 12:12

      Mam ochotę wziąć młoteczek i pozbijać tarasik.

    • 11:23

      Pieprzone targi w Moskwie.

  • Poniedziałek, 10 października 2011

    • 08:44

      Chcę do domu, pod kocyk, z herbatką i płytami Weezer.

  • Środa, 5 października 2011

    • 10:36

      Zły latarnik, zły.

  • Poniedziałek, 3 października 2011

    • 15:17

      > [usunięty] auć, auć, auć...

    • 11:26

      "Do tego samolotu to się wsiada i wysiada, tak? A jest coś bardziej bezpośredniego?" - teleportacja?

    • 08:39

      [^ecce] płaczę :) tak wcześnie, a już #blipdnia

    • 08:34

      Ziew dobry, zalałam kawę zimną wodą, znaczy się- poniedziałkowy poranek.

  • Środa, 28 września 2011

    • 17:52

      "Belka został honoris causa Uniwersytetu Ekonomicznego"- czyli, że kim został? Litości.

    • 17:00

      Ból targa mym zębem, że tak swobodnie zaczerpnę.

  • Niedziela, 25 września 2011

    • 17:05

      "Sekrety włoskiej kuchni"- nigdy tak mnie nie zafascynowała książka o gotowaniu. Gotowaniu przez wieki i rejony :)

  • Piątek, 23 września 2011

    • 17:46

      Czy ja coś wspominałam o ZEN? Zero ZEN. ZEN minus pińcet.

    • 15:29

      [^nothinggirl] Czuję się już jak ten kod. Dość dziwnie.

    • 15:29

      " Czy w karcie nr 2 kod kreskowy jest prawidłowy? W pierwszej karcie wygląda standardowo, ale w drugiej jest dość dziwny. Może to stanowić problem na lotnisku?"

    • 14:25

      Oficjalnie jeszcze 5,5 godziny do weekendu. Dam radę. Zen i kawa.

  • Czwartek, 22 września 2011

    • 22:48

      Ty w swe zamki z błota, ja w śmierdzący szynk. Dobranoc.

    • 22:26

      coś takiego jest w półwytrawnym

    • 22:17

      Serce rozbitkiem jest na morzu łez i te sprawy,

    • 22:15

      Ojezuuu, jak mi się geriatria włącza przy winie. Firebirds, Janerka i młody Ethan.

  • Wtorek, 20 września 2011

    • 17:50

      Jeszcze dwie godziny w korpo, a czeka na mnie ostatni odcinek Tudorów. <tu odgłos niecierpliwego przebierania nóżkami>

    • 14:39

      A może by tak prozac?

  • Sobota, 17 września 2011

    • 16:50

      Cała godzina oddziela mnie od weekendu. Weekendu z teściami (in spe). Życie mnie, jak widać, nie rozpieszcza tego roku.

  • Wtorek, 13 września 2011

    • 22:15

      "Mój króliczek jest taki radosny".. Wiedziałam, wiedziałam, że nie zdzierżę telewizora włączonego na dłużej niż kwadrans.

    • 22:07

      [^kulkacurly] :D głupi operatorzy, za małego zooma zrobili

    • 22:06

      Ok, Prymat już był, można wyłączyć.

  • Sobota, 10 września 2011

  • Piątek, 9 września 2011

    • 15:45

      "W przypadku rejsów do USA linie lotnicze są prawnie zobowiązane do przekazania danych osobowych pasażerów władzą amerykańskim.". Będę wyła.

  • Czwartek, 8 września 2011

    • 15:15

      Dzień bardzo niekompetentnych "specjalistów do spraw..". W dodatku sami się do tego przyznają.

  • Wtorek, 6 września 2011

    • 16:36

      Matki Boskiej Pieniężnej przyszło wcześniej, a efektywność pracownicza nagle osiągnęła nieznane mi pod koniec miesiąca poziomy ;-)

    • 14:42

      Dzień pokłonów przed ścianą płaczu.

  • Niedziela, 4 września 2011

    • 12:07

      Tudorowie z malinami.

  • Sobota, 3 września 2011

    • 21:21

      Pitchin' and reachin' and poundin' and fallin'..

    • 12:54

      [^rozcinampomarancze] Wbrew pozorom bardzo się uspokoiłam. Na zasadzie "ach, więc inni też tak mają" :-)

    • 12:24

      Korposobota. Za oknem słonecznie. Obudźcie mnie o 18:00.

  • Piątek, 2 września 2011